Witam Was w świecie moich robótek.

Wszystkie prace na których widnieje moje logo zostały poczynione moimi rękoma i uwiecznione na zdjęciach. Jeśli któraś praca nie jest moja zaznaczam to w poście i umieszczam zdjęcie za pozwoleniem osoby która je zrobiła. Zdjęcia z podpisem "Silvanis" są moją własnością i kopiowanie, rozpowszechnianie bez mojej zgody i wiedzy jest zabronione.

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz ślad po swojej wizycie w postaci drobnego komentarza.

Jeśli spodoba Ci się któraś z moich prac z przyjemnością wykonam ją dla Ciebie w takiej formie jak jest lub jaką sobie wymarzysz.

Obserwatorzy

środa, 30 listopada 2011

Króliczki

Dziś chciałam pokazać wam trzy króliczki które szukają domu.
Króliczki mają 40 cm wzrostu, uszyte są z najlepszych gatunkowo materiałów, mięciutkie i nadają się dla dziecka w każdym wieku.
Króliczki można przebierać (dodatkowe ubranka tylko na zamówienie).




Tak króliczki prezentują się razem.


Kimi


Edziu


Zdzichu 


Nie pytajcie dlaczego takie imiona im nadałam ^^

poniedziałek, 28 listopada 2011

Wyniki candy

Dziś wyniki, na pewno czekałyście i się doczekać nie mogłyście . Dziękuję za tak liczne zainteresowanie moim candy. Dzięki Wam poznałam nowe blogi ze ślicznymi robótkami. Mam nowych obserwatorów z czego bardzo się cieszę, bo to zawsze podnosi na duchu i motywuje do pracy. A teraz żeby nie przedłużać.

Losowałam standardowo czyli wydrukowałam wszystkie wasze komentarze, potem je pocięłam na paseczki i moja ręka jako przyrząd do losowania wylosowała.







Torebka idzie do Bożenki

Ale to nie koniec mam coś jeszcze dla osób którzy wzięli udział w candy i zostali moimi obserwatorami.

Jest to kosmetyczka do torebki (ja bez takiej nic nie znajduję w czeluściach dużej torby). Mam nadzieję że się spodobają.


Kosmetyczka z niebieską podszewką idzie do
Kosmetyczka z czerwoną podszewką idzie do




Dziewczyny proszę o Wasze adresy domowe. 
Przyślijcie je na lioko@vp.pl w temacie proszę wpisać:
swój blog i wygrałam candy (tak dla mojego ułatwienia)

Do końca tygodnia postaram się wysłać paczuszki. 


poniedziałek, 21 listopada 2011

Ostatnie twory w tym roku i 38 stopni :/

Dzisiaj ostatnie ozdoby choinkowe. Zrobiłam wszystko to co chciałam i tego czego nie miałam w planach :)
Przygotujcie się na trochę zdjęć bo nie chcę się rozpisywać na 3 posty z powodu przeklętej gorączki która trzyma mnie od rana i nie chce zejść. Literki się rozmywają a ja siedzę i piszę bo chciałam wam pokazać to co zrobiłam przez ostatnie dni.
Miłego oglądania a ja wracam do łóżka leżeć choć tego strasznie nie cierpię.



Chciałam Wam zaprezentować gwiazdkę Uli. Zrobiła ją dzisiaj na konkurs szkolny który odbędzie się 5 grudnia. Oczywiście klej do jutra zrobi się przezroczysty ale nie będę robiła zdjęć o 7 rano na szybkiego ^^


A tu już moje twory. Bombka patchworkowa z frędzelkiem. Bombka z 4 kawałków materiału o różnych wzorkach.


Tutaj mamy szydełkowy komplet 2 szyszki jako bombki (w moim wydaniu), 2 gwiazdki mogą posłużyć za podstawkę pod świecznik i serduszko na opłatka. 


No i na koniec kolejna bombka materiałowa. Wstążeczka została wyhaftowana.



czwartek, 17 listopada 2011

Choinka

Robię, robię te ozdoby świąteczne i ciągle coś nowego przychodzi do głowy. Wczoraj wybrałam się po kule styropianowe do miasta i jak to u mnie bywa dokupiłam jeszcze coś. Materiałów w domu mam po choinkę i trochę tak że w szafie brakuje miejsca a ja dalej znoszę i znoszę bo jak przejść obok pasmanterii czy sklepu z materiałami, zawsze coś mi się przyda jak nie teraz to później.

A tu efekt wczorajszych zakupów taka mini materiałowa choinka, kupiłam tylko stożek styropianowy.

I jak się Wam podoba??

Większość osób robi bombki z tasiemek a ja moje bombki i tą choinkę zrobiłam z materiału. Srebrne to satyna a zielone to materiał na sukienki okolicznościowe (nie pamiętam nazwy).

Choinka ma 24 cm wysokości.

Zdjęcia robione na balkonie bo w mieszkaniu nie mogłam znaleźć dobrego światła.

 

A tu z lampą błyskową (materiały bardzo ładnie się błyszczą)

środa, 16 listopada 2011

Mini kudłacze

Wczoraj moje dziecko poprosiło mnie o kudłate pieski narysowała szkic jak mają wyglądać, jeden miał być podobny do naszego Czubka a drugi brązowy. Zostało mi trochę kudłatego futerka i wyszły takie mini pieski. Za uszy robi ten czubek na środku głowy taki był pomysł Uli.

Wysokość pieska: 12 cm 
Długość: 20 cm

Dzisiaj niestety zdjęcia robione komórką bo coś mi aparat zaszfankował :/

A oto i one 



piątek, 11 listopada 2011

Jesienna królisia

Dziś jesienna króliczka na zamówienie. Szyłam ją tak samo jak wcześniejszego królika z tym że uszy dałam wyżej i już nie patrzy w gwiazdy ^^. A królik mikołaj wraz z szydełkową anielicą znaleźli nowych właścicieli.


Jeśli któraś z Was chciała by króliczka lub króliczkę to proszę o maila a cena zależy od materiałów z jakich powstanie króliczek.


środa, 9 listopada 2011

Mikołaj zawieszka

Mini mikołaj został utkany na lnianym płótnie (nadają się też bawełniane ścierki jakie mamy w kuchni) igłą tkacką. Materiały które wykorzystałam na mikołaja: włóczka,  przędza Schürer (jest grubsza od zwykłej muliny).
Gobelinek ma 8 cm wysokości. Buzia mikołaja została wykonana tą samą techniką co broda i czapka z tym że obcięłam petelki i wyszedł bardzo przyjemny w dotyku misiu.  Z tyłu podkleiłam go silikonowym klejem żeby nitki się nie powyciągały jak będę je układać na prawej stronie. Przy tkaniu tak małych obrazków zdarza się że nitki na prawej stronie są ze sobą połączone (jedna nitka wchodzi w druga) i trzeba je wyciągać. 

Gobelin idzie 1 grudnia na szkolną giełdę.




A to igła tkacka spadek po moim tacie ^^ 

piątek, 4 listopada 2011

Dama w czerwieni

Na początku mała prośba do blogowiczek. Jeśli możecie wyłączcie weryfikację obrazka, wiecie jak to irytuje a wcale nie chroni przed spamem czy czymś tam. Chodzę po waszych blogach codziennie, ale nie zawsze coś piszę a dla czego? Bo co jakiś czas trafia się taki obrazek że za chiny nie mogę go rozczytać :/ W tym czasie kiedy zastanawiam co do diaska tam pisze mogła bym zamieścić komentarz i pooglądać kolejne prace.


A teraz chciałam Wam zaprezentować damę w czerwieni zwaną prze ze mnie "Krwawą Mery". Nie wygląda tak strasznie i nie miała tak wyglądać. Mery szyłam z zaklejonymi paluchami bo dzień wcześniej pocięłam sobie jak sierota krojąc golonkę. Cały tydzień mam jakiś taki pechowy, to olej mnie poparzy, to coś zbiję, to z czegoś spadnę, to potnę paluchy. Najlepiej to siedzieć w miejscu i nic nie ruszać. No ale może kolejny tydzień będzie lepszy.

Oto Krwawa Mery


Spineczka

Buziolek: oczka zostały namalowane farbkami do rzeźb gipsowych a poliki cieniem do powiek.