Witam Was w świecie moich robótek.

Wszystkie prace na których widnieje moje logo zostały poczynione moimi rękoma i uwiecznione na zdjęciach. Jeśli któraś praca nie jest moja zaznaczam to w poście i umieszczam zdjęcie za pozwoleniem osoby która je zrobiła. Zdjęcia z podpisem "Silvanis" są moją własnością i kopiowanie, rozpowszechnianie bez mojej zgody i wiedzy jest zabronione.

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz ślad po swojej wizycie w postaci drobnego komentarza.

Jeśli spodoba Ci się któraś z moich prac z przyjemnością wykonam ją dla Ciebie w takiej formie jak jest lub jaką sobie wymarzysz.

Obserwatorzy

piątek, 30 grudnia 2011

Dziś bez tytułu ^^

Chciałam się pochwalić jaki miły prezent zrobiła mi Lidzia ot tak bo zagłosowałam na jej prace która startowała w konkursie. Były to 2 piękne choineczki o takie 
Dostałam Łosia Super Ktosia i słodkości oraz kulki z którymi na początku nie wiedziałam co zrobić :( Przyszła pomoc w postaci męża który wrzucił je do wody i z maleńkich kuleczek zrobiły się wielkie kulki które można dać do kwiatka żeby lepiej oddychał


Na koniec chciałam Wam drogie kobitki złożyć najszczersze życzenia Noworoczne. Niech spełniają się Wasze marzenia i to co zaplanowałyście sobie na nowy rok i żeby złe rzeczy Was omijały szerokim łukiem.

piątek, 23 grudnia 2011

Makrama i komódka

Najlepsze życzenia z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku 2012 dla Wszystkich odwiedzających mojego bloga. Dziękuję również za tak przemiłe komentarze które motywują mnie do dalszego tworzenia.


Dziś tak na szybko bo nie wypada siedzieć przy kompie jak ma się gości, ale nie mogłam do was pozaglądać i pochwalić się nowymi rzeczami które niedawno powstały.

Na pierwszy ogień idzie makramowy pasek który powstał z chęci nauczenia się wzorów makramowych. Koraliki kupiłam w sklepie za 5zł a metalowe kółka odprułam ze starej torebki.





A tu komódka którą zrobiłam na zamówienie dla Anioła na zamówienie. Dziś trafiła do rąk właściciela więc mogę wam pokazać.  Robienie komódek zostawiam Kasi bo ja nie mam aż tyle cierpliwości ^^





piątek, 16 grudnia 2011

W końcu wyschła ^^

Na początku tygodnia na blogu Kasi można było przeczytać jak tworzy się wspaniałe mini komody. A że lubię próbować nowych rzeczy od razu zaczęłam gromadzić to co było potrzebne: karton, taśmy, gazety reklamowe które zawsze się walają u mnie w skrzynce na listy, klej do tapet miałam z wcześniejszego remontu a po lakierobejcę musiałam lecieć do sklepu i tu pojawiła się zagwozdka. Jaki kolor wybrać? Wybrałam jasny orzech tak przynajmniej jest napisane na puszce. Ja tu do malowania a tu zonk kolor czarny jak smoła. Nie poddałam się i pomalowałam tym co miałam. Schła bardzo długo bo 2 dni a pisali 12h (chyba że na drewnie).

A oto efekt.

Mini komoda spodobała się mojej córce to najważniejsze bo była robiona specjalnie dla niej. Nawet do zdjęcia ją udekorowała żeby nie była goła. Murlok musiał być (wykonała go Kasia).

Kasiu jako że jesteś specjalistką od mini komódek to proszę o ocenę w skali od 1 do 10 :)


Breloczek

Wczoraj dostałam zamówienie na breloczek do kluczy samochodowych. Breloczek miał zawierać wizerunek św. Krzysztofa i kolory czerwone oraz zielone.  A oto co namodziłam.

I jak się Wam podoba?


Obrazek wydrukowany na papierze fotograficznym zabezpieczony szybką spawalniczą ^^

wtorek, 13 grudnia 2011

Się dzieje i apel

Wklejam to tu bo post nowy:
Na blogu Ani jest apel. Pozwoliłam sobie go skopiować.
A oto i on:
Nie pokazujmy adresów prywatnych na blogach, np.chwaląc się na blogu fotkami z paczkami, które wysyłamy z wymianki , bądź z candy, z adresem widocznym do odczytu jak na dłoni.Oszustów internetowych nie brakuje i ktoś może nasze adresy wykorzystać w niecny sposób.
Chrońmy i szanujmy dane adresowe innych.

Napisałam ten post bo znalazłam foto paczki z adresem do wysyłki na pewnym blogu i po prostu ogarnęła mnie zgroza, ja bym nie chciała aby mój adres był tak wyeksponowany jak na dłoni. Jak już chcemy pochwalić się i pokazać jaką  paczusię wysyłamy to ukryjmy adres aby nie był widoczny dla  innych.


Na chwilę postanowiłam sobie zrobić przerwę, ale już wracam do Was kochane. To że nie zamieszczałam postów na blogu nie oznacza że nic nie robię. Robię i to sporo ale nie ma co pokazywać ogólnie sprzątam i upiększam mieszkanie na święta. Wczoraj spędziłam 3h przy praniu dywanu który znajduje się w kuchni, tak mam dywan w kuchni :) a wiadomo jak to jest, to tam się nachlapie to coś spadnie (muszę go prać co pół roku). Kochany mężu chciał go wywalić ale po wypieszczeniu szczotką i użyciu wszelakiej maści odplamiaczy i płynów do prania postanowił go jeszcze nie wywalać.

W sobotę byłam na kiermaszu świątecznym z dwiema koleżankami myślałam że kogoś zainteresują moje szyjątka a tu po prostu lipa. Przyszło paru apaczy, trochę krętaczy pokątnych. Dziewczynom udało się sprzedać 1 stroik, 4 aniołki z gipsu dentystycznego, trochę serduszek, trochę biżuterii i to wszystko. Myślę że to dlatego iż kiermasz trwał 2h od 12 do 14 a wiadomo że ludzie pracują w sobotę albo gotują i nie chce im się wyjść z cieplutkiego domku.

Więc króliki które były na kiermasz w dalszym ciągu czekają na nowy domek (Kimi, Śpioch, Matylda i Zdzichu) dla tych co zakupią króliczki przez bloga przewiduję dodatkowy malutki podarek z okazji nadchodzących świąt.

Wczoraj wzięłam się za obicia na taboretach. Już tak mi zbrzydły że albo obicia albo taborety by poleciały. Padło na obicia.

Stare


 A tu w nowej wersji i kawałek kuchennego dywanu. Jeszcze czeka mnie stół i ława narożna żeby pogłaskać ją papierem ściernym i odrestaurować ale to już w lecie.


Wcześniejsze robótki:
Makramowe kolczyki z bursztynem są dość długie bo mają 10 cm z biglami a za podłoże posłużył mój futrzak    nawet się nie poruszył jak robiłam zdjęcia.


I bransoletka bursztynowa

środa, 7 grudnia 2011

Kruszynka

Wczoraj zaczęłam szyć małego misia z futerka co został mi z królika. Dużo tego nie było ale udało mi się sklecić taką malutką kruszynkę. Cały miś jest ręcznie szyty dlatego to tak długo trwało bo pod maszynę się nie nadawał za małe części i futerko by się popsuło. Misia sama stoi na dużych łapkach a ma zaledwie 22 cm.

A oto i ona.  I jak Wam się podoba? 

Kruszyna tylko na zamówienie. Cenę podam na maila dla zainteresowanych. 



Mina psa bezcenna "Czego to coś chce ode mnie?" Tu dla przykładu jaki misiu jest mały.

 Dama chciała kolczyka w uchu no to jej zrobiłam (kryształek zgrzewany do materiału).

sobota, 3 grudnia 2011

Królik Szaraczek

W poprzednim poście pisałam że szyję futrzanego królika.

Królika szyło się nawet dobrze ale... w nosie, na ubraniu, w salonie i w maszynie miałam pełno jego kłaczków. Kichałam, prychałam ale szyłam dalej. Niestety oczów nie ma szklanych bo nie było w pasmanteriach a przesyłka przez neta się nie opłacała. Zastąpiłam je plastikowymi ruchomymi oczkami i trochę je podcieniowałam.

Wysokość królika to 54 cm.

Futrzak miał iść na sprzedaż ale za bardzo spodobał się mojej córci i zostaje w domku :)

Jeśli któraś z Was będzie chciała takiego samego to uszyję specjalnie na zamówienie.

Tak się zastanawiam jak by on wyglądał z różowego futra? Co wy na to dziewczyny?



Królik ma zginane nogi

A tak wygląda w rękach mojej córci

piątek, 2 grudnia 2011

Kolejne króliki

Króliczki robione są na kiermasz który odbędzie się10.12 w Strzelcach Opolskich.

 Wy jako pierwsze zawsze je oglądacie. Można je też zamówić i to Wy moje drogie panie (nie wiem czy mężczyźni też tu zaglądają) macie pierwszeństwo ^^

Teraz męczę się nad futrzanym królikiem (dlaczego w pasmanteriach nie ma szklanych oczu?? No dlaczego) jakoś te futro nie bardzo mi przypadło do gustu. Jak go dokończę to wam pokarze co wyszło.

A teraz kolejne materiałowe króliczki.


Teofil śpioch
Ubrany jest w satynową piżamkę w gwiazdki i misie.



 A tutaj ciotka Matylda
Ubrana w kwiatową jesienna suknię a na głowie chustka z kokardą 


Cena taka sama jak poprzednio.