Witam Was w świecie moich robótek.

Wszystkie prace na których widnieje moje logo zostały poczynione moimi rękoma i uwiecznione na zdjęciach. Jeśli któraś praca nie jest moja zaznaczam to w poście i umieszczam zdjęcie za pozwoleniem osoby która je zrobiła. Zdjęcia z podpisem "Silvanis" są moją własnością i kopiowanie, rozpowszechnianie bez mojej zgody i wiedzy jest zabronione.

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz ślad po swojej wizycie w postaci drobnego komentarza.

Jeśli spodoba Ci się któraś z moich prac z przyjemnością wykonam ją dla Ciebie w takiej formie jak jest lub jaką sobie wymarzysz.

Obserwatorzy

piątek, 27 stycznia 2012

Tuning sukienki balowej mojej córy

Tą oto sukienkę rok temu dostała w prezencie moja córa od swojej przyjaciółki Oliwii.
Oliwia musiała wraz ze swoimi rodzicami wyjechać za granicę. Rozpacz była nieziemska w domu że Oliwka wyjeżdża. Co chwila ubierała się w tą sukienkę i mówiła że w ten sposób jej przyjaciółka jest z nią. W zeszłym roku była w niej na balu w przedszkolu w tym idzie w niej na bal w szkole. Sukienkę musiałam trochę ponaprawiać po tak intensywnym eksploatowaniu i też parę rzeczy dodałam od siebie.

Tak wyglądała suknia przed

A tak wygląda po tuningu. Młoda jeszcze jej nie widziała jutro wraca od dziadka z ferii, zobaczymy co powie.
Różyczki robiłam moimi łapkami (w pasmanterii nie opłacało się kupić). 10m wstążki i wyszło 50 malutkich różyczek. 2m wstążki grubej i wyszły 4 duże róże. Z jednej co nie została przyszyta do sukni posłużyła mi za broszkę ^^

Zbliżenie na kwiatuszki które znajdują się u dołu sukni

Jedna z trzech róż podkreślająca talię

Talia sukni i trzy różyczki

Przy dekoldzie przypięłam dwie malutkie róże

Różyczki znajdują się również przy rękawkach

Dzisiaj dużo zdjęć jeszcze jedno i już koniec ^^

A tu moja broszka

środa, 25 stycznia 2012

Drutowe mitenki i Wyróżnienie

Pewnego dnia z lenistwa robótkowego poszłam do sklepu i kupiłam mitenki. Był to błąd wielki bo te oto mitenki zmechaciły i rozwaliły się po dwóch tygodniach. Byłam zła na siebie cholernie bo zamiast usiąść i zrobić sobie na drutach czy szydełku to wywaliłam kasę w śmietnik. Na drugi dzień po rozwaleniu się sklepowych mitenek poszłam do pasmanterii, kupiłam włóczkę i wyszły takie. Mitenki dopasowane są do moich chudych łapek.

Tylko jedna rączka bo druga pracuje nad tym żeby zrobić zdjęcie w dobrej jakości .

Na początku tygodnia mój blog dostał wyróżnienie od Kasi jest mi bardzo miło z tego powodu.
Muszę napisać 7 rzeczy o sobie. 
1. Wariatka z natury
2. Ciągle szukam nowych pomysłów żeby zająć czymś ręce
3. Lubię zrobić coś z niczego lub przerabiać stare rzeczy
4. Zbieram wszystko co potem może się nadać do jakiejś pracy (mam całą szafę materiałów które czekają żeby coś z nich uszyć)
5. U mnie doba powinna mieć 36h a nie 24h 
6. Ciągle rozwijam swoje umiejętności
7. Uwielbiam czytać Wasze komentarze

A teraz 15 blogów które mam wyróżnić. Niestety nie da się bo każdy blog który obserwuję jest wspaniały sam w sobie a właścicielki bloga tworzą takie cuda że trudno wyróżnić bo Wszystkie jesteście wyjątkowe. 

Więc nagnę troszeczkę regulamin i 15 blogowiczek które tu zaglądnie i będzie miało ochotę wyróżnić swojego bloga proszona jest o napisanie komentarza pod postem z dopiskiem "obsłużyłam się sama".

Lecę dokańczać moją wymiankową pracę. Za jakiś czas ją pokażę. 

sobota, 21 stycznia 2012

Grzybki

 Ewcia wygrała grzybka w polowaniu na licznik. Dotarł już do właścicielki więc mogę pokazać jak wygląda.

Zrobiłam dwa żeby można było wybrać w takich kolorach jak chciała zwyciężczyni.

Ewa chciała zielonego oczywiście pusty nie pojechał napchałam tam trochę przydasi.

Drugi stoi sobie u mnie na półeczce.

Wysokość bez koralików to około 5,5 cm a szerokość 4 cm

środa, 18 stycznia 2012

Candy Niespodzianka

Na blogu zamieściłam 67 postów, dostałam 490 przemiłych komentarzy i ponad 10k razy wyświetlono mojego bloga. Z tej oto okazji organizuję "Candy dla Wszystkich"

Zasady znane ale wolę przypomnieć.
1. Zostaw komentarz pod postem z chęcią udziału w candy
2. Osoby nie posiadające bloga proszę o zostawienie adresu e-mail 
(posty anonimowe nie będą brały udziału w losowaniu)
3. Zostanie moim obserwatorem lub obserwatorką jest mile widziane
4. Umieszczenie banerka z informacją o candy na swoim blogu (będę sprawdzała). 
Osoby które posiadają bloga i nie umieszczą na nim banerka nie będą brały udziału w losowaniu (nie dotyczy osób bez bloga)
5. Poczekać na losowanie które odbędzie się 02.02.2012


A jaka jest nagroda?? Będą to dwa futrzaki i dwie osoby które wygrają po jednym futrzaczku. Jeśli będzie dużo chętnych dorzucę grzybka szydełkowego (obrazek post wcześniej). 


Zapisy od teraz do 01.02.2012r.
  I to chyba wszystko co chciałam napisać. 

A tu banerek do wklejenia

poniedziałek, 16 stycznia 2012

10k i wygrana

Zgłoszeń było 5 z tego 2 po przekroczeniu licznika a mi chodziło o równe 10,000
Trzy kobitki zrobiły screena z równym licznikiem 10k są to: 


Przeprowadziłam losowanie i wygrała?? No właśnie oto filmik




video
Wygrała kobitka z nr 3

Proszę o adres zwyciężczynię do końca tygodnia a po tygodniu jeśli się nie zgłosi przeprowadzę kolejne losowanie żeby było sprawiedliwie.
Będzie to grzybek pudełeczko zrobiony na szydełku kolory wybierze zwyciężczyni.

Od środy będzie candy mam dwa dni obsuwy ale niestety siły wyższe i musicie mi wybaczyć.

Udział w wyzwaniu

Zapisałam się na wyzwanie u Dudqi "Coś z niczego i nowe ze starego" 


Pozwolenie od organizatorki dostałam na pokazanie mojej pracy więc pokazuję ^^.
Nic starego nie miałam aż tak ładnego żeby to przerobić więc poleciałam do sklepu kupiłam materiał i uszyłam sama. A co uszyłam? Jest to psiak poduszka który ma 80 cm długości i 30 cm szerokości. Wypchany został wkładem do poduszek żeby się na nim fajnie leżało. Oczywiście psiaka przechwyciła już moja córa i wszędzie z nim leży. Oto i on. Jak się Wam podoba?




Kawał materiału tak około 100/150 cm




Już niedługo 10k odwiedzin więc szykuje się jakieś Candy a która z Was złapie licznik i wyśle mi screena na maila dostanie mały upominek.

sobota, 14 stycznia 2012

Ubranko dla Czubka

W końcu mamy śnieg. Młoda się cieszy bo może iść na sanki i co to za ferie bez śniegu. Za to moje futro na czterech łapach już raz zachorowało (zapalenie krtani miał) od tego ciągłego wsadzania nos w śnieg i dlatego że jest mały. Uszyłam mu ubranko z golfem żeby teraz nie zmarzł.




Na drutach uczę się dalej już coraz szybciej przerabiam te oczka i żeby wprawy nabierać zrobiłam sobie opaskę. Do opaski dobrałam wcześniej zrobione na szydełku kolczyki i mam komplecik :)

środa, 11 stycznia 2012

Łapacze snów

Ostatnio zrobiłam trzy "Łapacze snów".

 Mały fragmencik i łapaczu snów który zapożyczyłam z http://www.indianie.info/viewtopic.php?f=35&t=221

[...] Indianie wierzący w nadprzyrodzoną moc łapaczy snów powiadają, że sny, zarówno te dobre, jak i złe, zsyłane są z ciemnego, nocnego nieba. Złe sny, jako te wielkie i niezdarne, wpadają w sieć i grzęzną w niej, by pod wpływem promieni porannego Słońca wyparować wraz z rosą. Dobre sny, jako małe i sprytne przeciskają się i po piórze spływają delikatnie na śpiącego, uprzyjemniając mu odpoczynek.[...]




Ten powędrował do Lidzi z okazji Nowego roku i przysłania mi łosia




Ten został zrobiony dla mojej córki 

A tu jest mój. Do takich rzeczy podchodzę sceptycznie ale łapacz snów ma coś w sobie. Odkąd zawiesiłam go nad łóżkiem sny o tematyce horror jakoś mniej się pojawiają. Najgorsze jest to że każdy sen pamiętam i mogę go opisać ze szczegółami te horrorystyczne i te lepsze. Co to mózg sobie potrafi stworzyć w czasie snu jest przerażające. Po przebudzeniu nie można tego do kupy złożyć a w czasie snu wszystko elegancko się ze sobą komponuje w jedną całość.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Nie lubię cię...

... wełno boucle. Och pierwszy i ostatni raz robię na tego typie włóczce. Na szydełku idzie topornie bo nie widać oczek w które trzeba wbić szydełko więc trzeba je liczyć. Robiłam z tej włóczki szyjogrzej  (zdjęcia nie mam bo zapomniałam zrobić a poleciał już do właścicielki) i do tego miała być opaska. Jak zaczęłam robić opaskę to w pewnym momencie wyszła krzywa dodałam kwiatek i nie widać ^^ . Młodej się spodobała więc jej nie prułam. Jak nie na szydełku to może na drutach i na drutach wyszła (prosta tak jak chciałam). Specjalnie dla zrobienia opaski kupiłam  druty, mały kursik internetowy jak się przerabia oczka i jak na razie umiem prawe, lewe oczko i zakańczać robótkę. Dla kobitek które potrafią robić na drutach jest to już chleb powszedni a ja się cieszę że coś nowego poznaję. Same oceńcie jak mi wyszło.






Ta jest robiona na szydełku 





Ta zaś na drutach nr 4




A tak wygląda na mnie ( zdjęcie zabarwione kolorem z powodu trupo bladej karnacji)

wtorek, 3 stycznia 2012

Czapki i szaliki

Na dworze ciepło a ja chciałam Wam pokazać moje komplety zrobione w październiku. Jakoś tak nie umiałam się zebrać czy pokazywać to co zrobiłam czy nie. Więc same oceńcie czy jest co oglądać. 

Dziękuję również za życzenia świąteczne :)

Evcia makrama nie jest trudna parę razy pomylone węzły ale idzie się tego szybciutko nauczyć.


Za modelkę musiała posłużyć mi córa.
Oto czapa dla niej: włochata i ciepła a z tyłu ma 2 warkocze i zawiązywana pod szyją.
  

Tutaj moja czapa a z boku przyszyty szydełkowy kwiat. Czapka podszyta polarem.

 Do czapki jest jeszcze szalik


Tą czapkę najpierw robiłam dla męża ale stwierdził że jest za gorąca i nie będzie w niech chodził. Nie to nie. Przypięłam szydełkową broszkę i jest już czapka damska ^^

 A tu szalik zrobiony dla męża (sam wybierał sobie włóczkę). Szalik podszyty polarem.